Eryk Hampel świetnie zaprezentował się we wtorkowych eliminacjach biegu na 100 m Lekkoatletycznych Mistrzostw Świata Juniorów. Na drugi dzień było już gorzej. Wynik 10,39 s mocno zaostrzył apetyty i w środę, w dniu rozgrywania półfinału, na stadionie bydgoskiego Zawiszy pojawiło się wielu wrześnian. Niestety, tym razem bieg Erykowi nie wyszedł. Miał słabą reakcję startową, a strat poniesionych na pierwszych metrach nie udało się już odrobić.
– Wyraźnie się spiął – analizował po fakcie bieg Adam Kaczor. – Pomyślał, że jak 10,39 wykręcił na pełnym luzie, to gdy będzie bardzo, bardzo chciał i zaciśnie zęby, to poprawi rekord. W sprintach tak nie ma.
Załamany był sam Eryk i dopiero po dłuższej chwili zgodził się na rozmowę przed kamerą. Gratulujemy Erykowi dojścia do półfinału i jesteśmy z niego bardzo dumni!