Pierwsza randka jest zawsze bardzo stresująca zarówno dla kobiety jak i dla mężczyzny. Podobno pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Nawet, jeśli wszystko idzie zgodnie z planem, rozmowa się klei, kolacja smakuje wyśmienicie, w końcu przychodzi ten niezręczny moment: kelner przynosi rachunek! Zazwyczaj wygląda to bardzo podobnie – nerwowe sięganie do kieszeni portfela i przekomarzanie się słowami: „Daj spokój, ja zapłacę.” Przyjęło się, że to mężczyzna powinien zapłacić rachunek za kolację na pierwszej randce. Czy jesteście pewni, że w tym temacie nic się nie zmieniło? 🙂